Cześć!
Jestem Basia i mieszkam u podnóża Beskidów, a dokładnie w Żywcu.
Jestem absolwentką studiów magisterskich i podyplomowych🎓, ponadto pracuję w dobrze prosperującej firmie, gdzie w całości się spełniam.
Kim jestem?
Od najmłodszych lat jestem wciąż spełniającą swoje marzenia, szczęśliwą i pełną optymizmu osobą. ❤️ Staram się czerpać radość z każdego dnia, nawet kiedy jest on szary i pochmurny. Moja optymistyczna natura sprawia, że każde wyzwanie staje się dla mnie przygodą, a nie przeszkodą.
Moje pasje…
Uwielbiam aktywnie spędzać czas, np. jeżdżąc na nartach i snowbordzie, rolkach czy wrotkach, wędruję po górach, jeżdżę na rowerze, pływam, a nawet i tańczę.
Ponadto kocham towarzystwo innych ludzi i świetnie się bawię!
Lubię… kino, kręgle i spacery. Wieczory wśród gór patrząc w niebo też i choć czasem jestem troszkę szalona, to lubię moje życie takim jakim jest.
Aspiracje i marzenia…
„1001 pomysłów na minutę” to u mnie norma – mam ich więcej niż gwiazd na niebie. Każdego dnia rzucam się w wir realizacji tych pomysłów z nadzieją, że uda mi się zrealizować choć połowę. Może pewnego dnia odkryję formułę na 25-godzinny dzień? Przecież na wszystko jest pomysł! 😛
Jak już można zauważyć… uwielbiam podróże – małe i duże!
Niezależnie od tego, czy jest to starannie zaplanowana trasa czy spontaniczny wypad, który zaczynają się od „Co by było, gdyby…”. W każdej podróży szukam chwil relaksu, momentów, w których mogę zwolnić, odetchnąć i naprawdę poczuć, że żyję. Chociaż, kto by pomyślał, że szukanie relaksu może być tak bardzo ekscytujące?
Moje podejście do życia…
Czy kiedykolwiek słyszałeś o człowieku, który zawsze znajduje wyjście z labiryntu, nawet jeśli labiryntem jest sytuacja, w której się znalazł?
No to jestem ja!
Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych, każdy problem jest tylko łamigłówką, którą trzeba rozwiązać, a każda sprawa jest jak zepsuty zegarek, który zawsze można naprawić.
W moim słowniku nie ma miejsca na ocenę życia jako „dobre” czy „złe”. Istnieją jedynie złe dni i złe momenty, które z chęcią przekształcam w dobrą lekcje na „Nigdy więcej!”.
Krok po kroku realizuje swoje marzenia, z determinacją godną góralki zdobywającej szczyt tj. każdego dnia przekształcam je w rzeczywistość. Bo marzenia są jak pizza – powinno się je konsumować z przyjemnością i zawsze spełniać kolejne…
Prowadzę tego bloga od 2023 roku.